O nienawiści i złych emocjach w polityce.

Wywiad, którego Jerzy Chrzanowski udzielił portalowi jedlnia.org.pl przed powtórzonymi wyborami w 2011 r., a który był już przeze mnie przywoływany jakiś czas temu, jest dosłownie skarbnicą wiedzy, jakie poglądy reprezentuje pan radny. Ma on tym większe znaczenie, że ówczesne deklaracje możemy, z perspektywy czasu, zestawić i ocenić z tym, w jaki sposób radny Chrzanowski swoje zapowiedzi wprowadzał w życie. W mojej opinii jest to lektura obowiązkowa dla każdego, kto ma zamiar wziąć udział w zbliżających się wyborach i chce zobaczyć, jaką wiarygodność ma środowisko reprezentowane i popierane przez byłego przewodniczącego.

Pan Chrzanowski już na początku wspomnianego wywiadu przedstawiał się jako człowiek kompromisu, starający się wysłuchiwać argumentów osób mających inne zdanie. W nieco innym miejscu dodawał zaś: „W kwestiach budowy kanalizacji czy dróg nie potrzeba się martwić o kompromisy, bo – jak to mówię – droga nie jest ani prawicowa, ani lewicowa i zawsze jest zgoda na modernizację gminy”. Natomiast w II części wywiadu padło, w moim przekonaniu, jeszcze ważniejsze zdanie, będące dopełnieniem wcześniejszych : „Polityka czy światopogląd nie mają w samorządzie racji bytu i nie ma potrzeby roztrząsać niepotrzebnie tego tematu”.

Niezbyt długo pozostał wierny pan Chrzanowski swoim publicznie głoszonym poglądom o kompromisie i tolerancji dla mających inne zdanie. Już kilka miesięcy później zaistniała potrzeba „roztrząsania” ideologii i poglądów politycznych. Kolejny raz mogliśmy przekonać się, że deklaracje to jedno, natomiast postępowanie zgodnie z nimi, to całkiem co innego. Pierwszym razem pan Chrzanowski w bezpardonowy sposób zaatakował Pawła Kończyka, czyli osobę, której trochę wcześniej udzielał wywiadu, odnosząc się do jego – bardziej czy mniej wyimaginowanych przez samego Chrzanowskiego – poglądów. Pisał między innymi w ten sposób: „[…] A jeśli Pan zamierza startować, to niech Pan wie, że jeśli zdrowie pozwoli, wystartuję w tych samych wyborach przeciwko Panu lub poprę innego, odpowiedniego kandydata, bo obowiązkiem każdego odpowiedzialnego działacza społecznego jest powstrzymanie ludzi z takimi poglądami od możliwości podejmowania decyzji”.

Z kolei w ostatnim czasie na facebookowym profilu pana Chrzanowskiego można było zauważyć, że dołączył do takiej oto grupy:

Pis

„Zrobimy wszystko, aby PiS nie wrócił już do władzy!”

Zrobimy wszystko, czyli co? Nazwiemy kogoś „idiotą”, „analfabetą”, „niedouczonym rolnikiem”, a może posłużymy się rękoczynami, a być może sięgniemy nawet po broń palną. Oczywiście świadomie i celowo przesadzam, ale przecież wszyscy mogliśmy zobaczyć, że takie były tragiczne efekty siania nienawiści w polityce. A niewątpliwie obniżanie poziomu debaty publicznej, nazywane nawet przez niektórych patologizacją życia publicznego, będące udziałem radnego Chrzanowskiego jest faktem. Na wszystkie argumenty ten człowiek odpowiada słowną agresją, dlaczego nie potrafi polemizować zachowując jakieś standardy?

Polityka to gra interesów, powinniśmy się spierać o swoje racje, ale ten spór nie powinien być przenoszony na życie prywatne. Z powyższych przykładów wyłania się przykry obraz człowieka, który politykę, choćby tylko tę gminną, traktuje bardzo osobiście i niemal śmiertelnie poważnie i wszystkie urazy z tego obszaru przenosi na grunt osobisty. Nie potrafi oddzielić jednej aktywności od drugiej, co chyba byłoby dla niego z korzyścią.

Nie jest dobrze, że człowiek, który pała nienawiścią do wszystkich wokoło i kieruje się negatywnymi emocjami, działa w życiu publicznym. Z kim pan Chrzanowski gotów jest współpracować, skoro każdemu chce narzucać swoje zdanie i nie znosi żadnej krytyki, nawet tej merytorycznej. Dla niego, już z samego założenia „lewacy” są źli, a „prawicowcy” z PiS-u jeszcze gorsi. Zamiast skoncentrować się na wspólnym budowaniu dla dobra wszystkich, choćby wspomnianych przez niego w wywiadzie dróg, ten człowiek całą swoją energię chce poświęcić, aby kogoś nie dopuścić do władzy. Takie zachowanie jest naprawdę znamienne i świetnie pokazuje prawdziwe oblicze tego pana. Nie znam drugiej takiej osoby, która działając w życiu publicznym odznacza się taką nietolerancją wobec inaczej myślących i jest tak negatywnie nastawiona do innych ludzi.

One thought on “O nienawiści i złych emocjach w polityce.

  1. Victoria says:

    Piszesz mathiu,o PRZYWARACH starszego człowieka,
    psyche HOMO-SAPIENS,to temat niczym RWĄCA RZEKA.
    Trudno zmienić przez UPŁYW CZASU ,wyrwane jej koryto
    trafić do umysłu człowieka,gdy ,,zmurszałe” lico .

    Temat PSYCHE/duszy , to jednak temat MORZE
    na WSTYDLIWE DOLEGLIWOŚCI cierpieli też WIELMOŻE
    Okryte MAJESTATEM TRONU lub spowite w woalce
    także ginęli na wojnie,często w BZDURNEJ WALCE.

    Czy można zmienić smak owoców ,,KARŁOWATEGO DRZEWA” ?
    UZDROWIĆ KRĘGOSŁUP MORALNY – jednak RYCHŁA POTRZEBA!!!

Dodaj komentarz