Ile jest warte uczucie do „ukochanej” miejscowości, czyli gdzie mieszka największy „miłośnik” Jedlni-Letnisko?

„Szkoda naszej pięknej gminy” – takim wyrazem troski podzielił się ostatnio ze swoimi czytelnikami na blogu Jerzy Chrzanowski. Zaniepokojenie pana radnego budzi możliwość decydowania o sprawach gminy przez „pana Kuropieskę, czy Frączka”. Dobrze, że radny wyraża swoją troskę o gminę, ale chyba źle dobrał adresatów swoich zarzutów.

Trzeba także dopytać, o którą gminę chodzi panu Chrzanowskiemu? Wprawdzie pan radny bardzo często podkreśla, jak mocno jest związany z Jedlnią-Letnisko i jak wiele ta miejscowość zawdzięcza jego rodzinie, to jednak nie dodaje, że nie jest stały w swoich uczuciach.

blog2

Przywiązanie, czy wręcz miłość pana Chrzanowskiego do Jedlni-Letnisko podważają dane pochodzące z Państwowej Komisji Wyborczej. Na stronach PKW można sprawdzić, że obecny pan radny w 2002 r. bez powodzenia ubiegał się o tę funkcję w naszej gminie, startując z pierwszego miejsca z komitetu wyborczego LPR.

jedlnia2

Ale już podczas następnych wyborów samorządowych z 2006 r. ten sam Jerzy Chrzanowski, ujawnił się jako kandydat na radnego na warszawskiej Pradze-Południe.

jedlnia3

Z kolei w 2010 r., w jedynych wyborach, które dla pana Chrzanowskiego zakończyły się sukcesem z powrotem był on „mieszkańcem” naszej gminy.

jedlnia4

Dziwna niestałość w uczuciach, skoro dużym sentymentem pan Chrzanowski darzy, jak widać, także inne jednostki samorządu terytorialnego. Sprawa jest tym ciekawsza, że obiekt uczuć pana radnego ulega zmianie zazwyczaj w zależności od kalendarza wyborczego. Widocznie prawdziwa miłość jest tam, gdzie ma się większe szanse wyborcze 😉

Wprawdzie nie ma w Polsce obowiązku meldunkowego i nikt nie musi się tłumaczyć ze swojego miejsca zamieszkania czy zameldowania, to jednak dobrze wiedzieć, z którym samorządem są tak naprawdę związane osoby działające w życiu publicznym. Szczególnie te, które mocno podkreślają ten związek i akcentują, jak bardzo troszczą się o „swoją” gminę.

Nieprzypadkowo poruszam ten temat, bo przecież pan Chrzanowski był jedną z osób, które najgłośniej krzyczały, przy poprzednich wyborach, o przemeldowywaniu osób, które brały udział w głosowaniu w naszej gminie, a tym samym wpłynęły na zafałszowanie wyniku. Tymczasem tutaj mamy bardzo podobną sytuację, tylko że nie dotyczy ona wyborców, a kandydata na radnego. Można poczytywać przecież za wprowadzenie w błąd mieszkańców, wystawienie kandydata na radnego, który związany jest z inną gminą. Tylko po co były te krzyki o dopisywanie do spisu wyborców, jeśli samemu stosuje się takie same standardy?

Tym razem muszę się zgodzić z panem radnym Chrzanowskim. Faktycznie, szkoda naszej pięknej gminy! Szkoda, by działały na jej rzecz osoby, które gotowe są powiedzieć i zrobić wszystko, aby tylko zyskać poklask. Szkoda, by naszą gminę wykorzystywały w swojej działalności osoby cyniczne, które kierują się zasadą, że cel uświęca środki. Szkoda, że w naszej gminie działają w życiu publicznym osoby, dla których obłuda stała się chlebem powszednim. Jednak pan radny Chrzanowski chyba nie do końca był świadomy, że wyrażając troskę o naszą gminę i przestrzegając swoich czytelników przed osobami, dzięki którym jest „przaśnie”, tak naprawdę ostrzegał wszystkich mieszkańców przed samym sobą. Chyba wypada się do tego ostrzeżenia zastosować.

One thought on “Ile jest warte uczucie do „ukochanej” miejscowości, czyli gdzie mieszka największy „miłośnik” Jedlni-Letnisko?

  1. Victoria says:

    Można by się zastanawiać,PÓKI TAK będzie ,,PRZAŚNIE ”
    ano PÓTY, aż ,, CHRZANIONA” OBŁUDA BEZPOWROTNIE ZAŚNIE !!!
    Co natomiast będzie w PRZECIWNYCH PRZYPADKACH ?
    Wymieniony ,,KOSMOPOLITA” ,zakończy swój LOS WYBORCZY
    wśród opłotków , w ,, BEZSENSOWNYCH GADKACH ”
    albo na wrotkach,ciągle w ,,KRÓTKICH GATKACH ” :)
    Więc niech będzie :,, Gloria,gloria,………………………”
    PRZEWAŻNIE ,tak się KOŃCZY,jak się kiedyś ZACZĘŁO !!! :)

Dodaj komentarz