Chrzanowski – przypadek beznadziejny…

To, że Jerzy Chrzanowski jest człowiekiem nadpobudliwym i ma problemy w opanowaniu swoich emocji, wiadomo było od dawna. Ale stan, w jakim ostatnio znajduje się pan radny każe pytać, czy w dalszym ciągu może on jeszcze funkcjonować jako osoba publiczna. Wszak przykro patrzeć na człowieka, który swoje ułomności i dysfunkcje (także psychiczne) wystawia na publiczny ogląd. Rozumiem, że na własne życzenie pan radny chce być lokalną osobliwością, niczym w dawnych czasach baba z brodą w cyrku, którą będzie się pokazywać palcem i która będzie powodem szyderczych uśmiechów. Ostatni żenujący wpis na swoim blogu, w którym pan Chrzanowski kolejny raz, posługując się kłamstwem i manipulacją, pomawia przewodniczącego Kuropieskę, jest tego najlepszym potwierdzeniem.

Ten przykry człowiek, który już wielokrotnie publicznie łgał jak pies i któremu wielokrotnie to kłamstwo udowadniano, w dalszym ciągu stosuje oszustwo jako narzędzie uprawiania polityki. Można tylko wyrazić nadzieję, że każdy uczciwy mieszkaniec naszej gminy sam będzie odpowiednio potrafił ocenić postawę radnego Chrzanowskiego. Tym bardziej, że kolejny raz przekracza on nie tylko granicę dobrego smaku, ale także zwykłej przyzwoitości, popisując się przy okazji swoją niewielką inteligencją i brakiem klasy.

Chciałbym pokazać tylko jedno kłamstwo – myślę, że to wystarczy, aby udowodnić, jakimi metodami posługuje się ten człowiek – którym posłużył się radny Chrzanowski w swoim wpisie. Odnosząc się do sytuacji z ostatniego posiedzenia Rady Gminy napisał: „Na ostatniej sesji musiałem na chwilę wyjść. Kuropieska oczywiście nie byłby sobą i musiał coś powiedzieć. Powiedział do mikrofonu – „szerokiej drogi”. Myślał, że tak jak on na początku kadencji, opuszczam salę obrad. Oczywiście wywołał kolejną pyskówkę, bo na chamstwo Kuropieski po prostu trzeba zareagować”. Najlepiej, aby każdy sam zobaczył i ocenił tę sytuację.

Wyraźnie słychać (8 min 10 sek), jak Chrzanowski merytoryczne pytania przewodniczącego Kuropieski do wójta, skwitował mniej więcej tak: „Tego się nie daje słuchać”. Czyli sam najpierw pozwolił sobie na pozbawioną merytorycznych argumentów uwagę, a później kłamliwie twierdzi, że to on został zaczepiony i musiał zareagować. Świetnie widać i słychać, że w ten prostacki sposób to Chrzanowski prowokuje i dąży do wywoływania awantur na sesji. I jeszcze publicznie kłamie, że to jego zaczepiono! Obłuda w pełnej krasie! Chyba myślał, że jego złośliwe i całkowicie zbyteczne docinki nie nagrają się; dobrze, że był w błędzie. Do tego trzeba dodać kolejne prymitywne zwrócenie się do przewodniczącego, aby uważał, bo „przy okazji” spadnie ze schodów. Czy można upaść jeszcze niżej?

Nie ma najmniejszego sensu odpowiadanie na resztę bzdur Chrzanowskiego, bo są to fakty wyłącznie wyssane z palca. Ale warto zwrócić uwagę na jedną rzecz. Chodzi mianowicie o megalomanię tego człowieka. „Ten wściekły atak na moją osobę jest spowodowany zazdrością i brakiem argumentów”, „W zestawieniu z tym co ja zrobiłem wypadają bardzo blado”, „[…] bo nie mógł wytrzymać, że ktoś nowy w Radzie jest tak aktywny jak ja„. To tylko niektóre cytaty pokazujące, jak rozdęte do monstrualnych rozmiarów ego ma radny Chrzanowski.

Dobrym przykładem chorobliwie wysokiego mniemania o sobie pana Chrzanowskiego, była wystosowana z jego inicjatywy uchwała RG do premiera w sprawie wyrównania dopłat bezpośrednich dla polskich rolników. Uchwała, rzecz jasna, na pokaz, która nic nie wniosła i w żaden sposób nie zmieniła sytuacji rolników w naszej gminie, ale ile przy tym było gadania i wpisów na blogu! Prawdopodobnie premier bardzo przejął się tą uchwałą, zapewne nawinął ją na rolkę brązowej tekturki i wykorzystał przy najbliższej nadarzającej się okazji :)

uchwala

Podobnie wyglądała cała kadencja w wykonaniu pana Chrzanowskiego: dużo niepotrzebnego gadania i niemal wyłącznie działania na pokaz. Można przykładowo zapytać, czy z faktu, że dzieciaki ze szkoły w Jedlni miały okazję poganiać się w niemieckich mundurach, mieszkańcom naszej gminy żyje się lepiej? Czy z tego powodu jest mniejsze bezrobocie? Czy młodzi dzięki temu nie muszą już wyjeżdżać za granicę do pracy? To wszystko pokazuje, że radny Chrzanowski chciał być efektowny, a nie efektywny i fajerwerki miały dla niego większe znaczenie niż rzetelna praca na rzecz społeczeństwa. I tak jest nadal.

4 thoughts on “Chrzanowski – przypadek beznadziejny…

  1. a says:

    a Mamusia to kultury nie nauczyła, Panie Mathie? tak ciężko dopisać ‚Pan’ przed nazwiskiem Pana radnego Chrzanowskiego? zwracasz się i komentujesz osobę dużo starszą od siebie. pamiętaj, że jak traktujesz innych, tak Ty możesz być kiedyś traktowany..

  2. mathie says:

    Wiem, mogę na przykład zostać nazwany idiotą lub ktoś będzie mi groził, że spadnę ze schodów. Już się boję takiego traktowania :) A tytuł jest kalą konwencji tytułu z bloga Pana Chrzanowskiego. Spodobał mi się ten zabieg retoryczny :) Zresztą w samym tekście konsekwentnie używam formy „pan”.

  3. Radny Pan CHrzanowski też pięknie dba o swój wizerunek. Nie jest byle gorszy o mathie sam w tytule nie zamieścił przedrostka przed nazwiskiem jego ulubieńca. Czemu ten starszy Pan ciągle widzi drzazgę w oku swego brata, a belki we własnym oku nie dostrzega. No przecież bo to Pan Chrzanowski. Ja jestem zdania szanuje się osoby które ciebie szanują a tych innych odprawiać z niczym należy według uznania.

Dodaj komentarz