Wyborcze metamorfozy wójta Leśnowolskiego.

Bardzo ciekawie wyglądała dyskusja dotycząca przekształcenia ośrodka zdrowia w Jedlni-Letnsko, która miała miejsce podczas ostatniej sesji Rady Gminy. Nie chodzi mi jednak o sam ośrodek, ale o pewne stwierdzenia dotyczące motywów, jakimi kierował się wójt wnioskując o utworzenie dwóch filii ZOZ-u. Dzięki nim można się przekonać, po raz kolejny, jaką wiarygodnością odznacza się wójt Leśnowolski oraz jak bardzo „konsekwentnym” jest człowiekiem. Oczywiście wiem, że zbliżające się wybory nie mają żadnego wpływu na różnicę w stanowiskach, jakie prezentuje pan Leśnowolski teraz, a tym jakie miał jeszcze kilkanaście miesięcy temu 😉 Poniżej dwa fragmenty z dyskusji:

„Ja nie będę teraz mówił o kosztach, bo są pewne obszary życia społecznego, o których wiele razy mówiłem – kosztowe. I one zawsze będą kosztowe. To są szkoły, ośrodek zdrowia, szpitale, drogi, komunikacja itd. […] Dlaczego pan nie powie, żeby zamknąć szkoły, bo do wszystkich dopłacamy? Dopłacamy prawie 4 mln złotych do oświaty. No takie jest proszę państwa życie. Są obszary kosztowe i my jako samorząd, czy my, czy Radom, czy każdy inny samorząd, chce czy nie che musi dopłacać. A pytam się proszę państwa, jaki mamy biznes z tego, że oświetlamy ulice. Ano żadnego, ale one muszą być oświetlone„.

„No proszę państwa, w pewnych kwestiach społecznych nie powinno być dyskusji”.

Powyższe fragmenty jakoś dziwnie nie współgrają z argumentacją wójta Leśnowolskiego, którą stosował w związku z zamiarem zlikwidowania szkoły w Gzowicach. Aby przedstawić sprawę w możliwie szerokim kontekście warto przypomnieć sobie, co mówił wójt i jakie racje prezentował, kiedy przymierzał się do likwidacji tej szkoły:

http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/article?AID=/20130117/POWIAT0210/130118759

Wójt teraz mówi, że są pewne obszary, do których należy dokładać niezależnie od kosztów, a wtedy twierdził, że musi uwzględniać „aspekt ekonomiczny” i dbać o sytuację ekonomiczną gminy. Czy jest tu jakaś logika? Czy teraz tworząc dwie nowe jednostki pan Leśnowolski już nie musi dbać o sytuację ekonomiczną gminy? Czyli szkoły likwidujmy, bo do nich najwięcej dopłacamy, a filie ośrodka zdrowia twórzmy najlepiej na każdej wsi, bo tak chcą ich mieszkańcy.

Pan Leśnowolski już chyba nawet nie czuje, że swoimi obecnymi, można powiedzieć przedwyborczymi, deklaracjami i działaniami kompromituje sam siebie i swoje wcześniejsze zapowiedzi i działania, pokazując pełnię swojej obłudy!

Łaskawy pan wójt zauważył nawet, że gmina „musi oświetlać ulice„. Szkoda, że nie było to takie oczywiste dla niego na początku kadencji, kiedy zdecydował się wygaszać latarnie uliczne. No, ale wiadomo, wtedy było daleko do wyborów i łatwo było sięgać do kieszeni podatników, a teraz z kolei trzeba wszystko wszystkim obiecywać i rozdawać gdzie się tylko da.

Zresztą historia z wyłączaniem latarń ulicznych, to dla mnie najlepszy przykład pokazujący prawdziwe, antyspołeczne oblicze wójta Leśnowolskiego. A sprawowaną funkcję wykorzystuje nie po to, aby poprawiać jakość życia mieszkańcom, bo przecież poprzez wygaszanie świateł ulicznych de facto tę jakość obniżył, ale na pewno wójt poprawił jakość swojego własnego życia. A trzeba wyraźnie podkreślić, że z pomysłu wycofano się dopiero po protestach mieszkańców. Gdyby nie to, zapewne wyłączanie latarń byłoby kontynuowane, a wójt wymyślałby kolejne antyspołeczne działania uderzające w mieszkańców.

Można by jeszcze próbować zrozumieć ten niefortunny pomysł oszczędzania na  wygaszaniu lamp, który jak się później okazało przyniósł symboliczne, w skali całego budżetu, oszczędności, gdyby był on nastawiony na „wysiłek” związany z prowadzeniem jakiejś poważnej inwestycji, ale nic takiego nie miało miejsca. Wręcz przeciwnie, chwilę wcześniej wójt dostał nawet sporą podwyżkę pensji, więc także tutaj nie było żadnej logiki. Z jednej strony podwyższamy uposażenie, z drugiej sięgamy do kieszeni mieszkańców – aby oszczędzać. A przecież jako społeczność płacimy podatki nie tylko po to, aby utrzymywać urzędników, tylko też nam coś się z tego należy, choćby oświetlone ulice. W takim razie można postawić pytanie czyj interes chce reprezentować pan Leśnowolski, swój własny czy mieszkańców?

Przytoczone przeze mnie przykłady dokładnie pokazują, jakie „metamorfozy” mogą dokonać się w człowieku w związku ze zbliżającymi się wyborami samorządowymi. Wójt chciał likwidować szkołę w Gzowicach, powodowany troską o kondycję ekonomiczną gminy, teraz zaś twierdzi, że są obszary, ważne ze względów społecznych – w tym szkoły właśnie, na które niezależnie od kosztów trzeba łożyć pieniądze. Wójt na początku swojej kadencji chciał oszczędzać na bezpieczeństwie i wyłączał ludziom w porze nocnej latarnie uliczne, teraz w przededniu wyborów twierdzi, że ulice muszą być oświetlane. Niespotykana wręcz odmiana.

Każdy kto ma odrobinę oleju w głowie, może domyślać się o co tak naprawdę chodzi. Co jak co, ale ja 16 listopada nie głosuję na obłudę i działania pod publikę!

One thought on “Wyborcze metamorfozy wójta Leśnowolskiego.

  1. maja says:

    jestem na portalu pierwszy raz, i musze stwierdzic ze mi sie to podoba, twórcy tego bym przybil przyslowiową ‚pione’, szkoda słuchu na tego lansera, a gdzie ten wchechwiedzacy szlachetny pan Jurek sie podzial? czyżby lansowal sie na meczu polskiej reprezentacji w siatkówce?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>