Czy nasza gmina zostanie pozbawiona służby zdrowia?

Publiczna służba zdrowia jest jednym z najgorzej funkcjonujących obszarów naszego państwa. W naszej gminie jest jeszcze o tyle dobrze, przynajmniej pod względem organizacyjnym, że nie musimy z gminnego budżetu dopłacać do działalności ośrodka zdrowia. Ten stan być może niedługo już się zmieni i będziemy musieli płacić, albo zostaniemy nawet w ogóle pozbawieni opieki medycznej. Skąd taka pesymistyczna wizja? Wszystko przez mrzonki wójta Leśnowolskiego o przekształcaniu gminnej służby zdrowia i możliwych konsekwencjach takich działań. Pomijam już nawet fakt, że do tej pory mowa była wyłącznie o utworzeniu dwóch nowych filii ośrodka zdrowia w Groszowicach i Słupicy. A obecnie pan Leśnowolski w swoim programie nie mówi już o filiach, tylko o „ośrodku zdrowia” w Groszowicach i Słupicy. To znaczy, że powstaną dwie odrębne jednostki z osobnymi stanowiskami dyrektorskimi i personelem, czy ten brak „precyzji” to tylko kolejny manipulacyjny zabieg retoryczny, obliczony na naiwność mieszkańców?

Ale do rzeczy. Cała sprawa zaczęła się ponad półtora roku temu. Na sesji, w punkcie dotyczącym utworzenia filii ośrodka zdrowia wypowiadał się doktor Przybyłowicz, który dość skrupulatnie przedstawił, jakie warunki muszą być spełnione, aby dyskusja o przekształceniu ZOZ-u w ogóle miała sens. Poniżej wystąpienie pana doktora na sesji RG w lutym 2013 r.

Pomysł utworzenia nowych placówek medycznych nie był poprzedzony żadnymi kalkulacjami na temat kosztów ich funkcjonowania. W tym kontekście chciałbym zwrócić uwagę na kilka wątków, które podniósł dyrektor Przybyłowicz. Przede wszystkim zaznaczył, że gmina przez jakiś czas będzie musiała dopłacać do „interesu”, z kolei aby filia mogła sama się finansować musi do niej być zapisanych około 2-2,5 tys. osób (od 1:30:30). Nieco dalej doktor Przybyłowicz stwierdził, że najwięcej ludzi chce leczyć się tam, gdzie w przychodniach mają dostęp do specjalistów (od 1:32:10).

Tymczasem podczas ostatniej sesji wójt Leśnowolski poinformował radnych, że 570 mieszkańców Groszowic podpisało się pod inicjatywą utworzenia tam filii ZOZ-u. Jednakże deklaracja poparcia dla utworzenia nowej placówki nie jest tożsama z deklaracją zapisania się do niej. Poza tym 570 osób to sporo za mało, aby poradnia mogła kiedykolwiek sama się finansować.

Jest jeszcze szereg innych wątpliwości. Czy wójt jest w stanie zagwarantować, że filia będzie działać wtedy, kiedy pomocy lekarza będą potrzebować mieszkańcy Groszowic i okolic? Według mnie – mogę się mylić oczywiście – na dzień dzisiejszy lekarz przyjmowałby tam dwa, może trzy razy w tygodniu po 1-2 godziny. Poza tymi terminami mieszkańcy będą i tak musieli jechać do  ośrodka w Jedlni. W takim przypadku tworzenie tam filii po prostu mija się z celem.

Należy także zaznaczyć, że nawet w ośrodku zdrowia w Jedlni-Letnisko praktycznie nie ma specjalistów, a także wielu pacjentów ma zastrzeżenia co do jakości świadczonych usług medycznych. Zamiast zatrudniać specjalistów i poprawiać jakość usług idziemy w bylejakość, a poprzez inicjatywę pana Leśnowolskiego nadal będziemy świadczyć byle jakie usługi, tyle że w kilku miejscach gminy. Faktycznie, jest w tym logika.

Ale nawet nie to jest najważniejsze. Znacznie ważniejsze jest to, jakie konsekwencje spowodowała dyskusja wywołana przez wójta Leśnowolskiego o potrzebie powstania nowych placówek. Podobno w ostatnim czasie do Urzędu Gminy zgłosiła się prywatna firma świadcząca usługi medyczne i wyraziła zainteresowanie utworzeniem w naszej gminie swojej placówki. Nie wiem na ile te „pogłoski” są prawdziwe, ale potencjalne konsekwencje mogą być katastrofalne!

Najwidoczniej prywatna firma „podchwyciła” temat i uznała, że – skoro wójt proponuje utworzenie nowych placówek – w naszej gminie znajdzie dla siebie niszę w rynku, dzięki której będzie mogła trochę zarobić. Nie muszę chyba dodawać, że działalność takiej firmy stanowiłaby konkurencję dla publicznego ZOZ-u, a tym samym gmina do jego działalności musiałaby dopłacać coraz więcej. Do tego zainstalowanie się gdziekolwiek w naszej gminie prywatnego przedsiębiorcy świadczącego usługi medyczne, będzie dla niego dogodną pozycją wyjściową, aby podjąć starania o przejęcie kontraktu z NFZ na świadczenie podstawowej opieki zdrowotnej. Oczywiście oznaczałoby to zapewne koniec SPZOZ! A co w przypadku, kiedy po jakimś czasie prywatny przedsiębiorca uznałby, że robienie biznesu w naszej gminie jest nieopłacalne? Zostaniemy całkowicie pozbawieni opieki medycznej?

Mam nadzieję, że te wątpliwości na dzień dzisiejszy są bezpodstawne, ale jestem przekonany, że trzeba o nich mówić, bo taki czarny scenariusz nie jest wcale wykluczony w przyszłości. Nie wiem, co przyświecało wójtowi Leśnowolskiemu, kiedy rozpoczynał dyskusję na temat przekształceń w gminnej służbie zdrowia, ale chyba nie chciałby być osobą, która będzie odpowiedzialna za jej likwidację.

One thought on “Czy nasza gmina zostanie pozbawiona służby zdrowia?

  1. olo says:

    Bezrobotny, nigdy nie pracujacy w normalnej pracy archiwista wypowiadajacy sie nt sluzby zdrowia. Smiechu warty ten tekst.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>