O kłopotach z pamięcią i przyzwoitością.

Obłuda i kłamstwo to niemal znaki rozpoznawcze Jerzego Chrzanowskiego. Chociaż chyba niewielu mieszkańców naszej gminy zdaje sobie sprawę, jaka jest skala tego zakłamania. Wiele słyszeliśmy obietnic i pięknych haseł, którymi byliśmy mamieni szczególnie intensywnie przed wyborami, dlatego teraz najwyższa pora powiedzieć „sprawdzam”. Tym bardziej, że znowu zbliża się kampania wyborcza i warto pokazać jakich ludzi, a także jakiego środowiska należy unikać. A należy unikać ludzi niewiarygodnych, dla których ich własne, publicznie wypowiadane słowa nic nie znaczą, a są jedynie środkiem do osiągnięcia celu. W najbliższym czasie będę publikował dowody potwierdzające, że Jerzy Chrzanowski, najdelikatniej mówiąc, nie jest człowiekiem uczciwym w swojej działalności publicznej (celowo nie używam mocniejszych słów, choć one byłyby bardziej adekwatne). Przykładów takiej postawy było i jest wiele i nie trzeba się specjalnie wysilać, aby znaleźć tego potwierdzenie, ale te najbardziej jaskrawe przypadki warto uwypuklić, aby każdy mieszkaniec naszej gminy wiedział z kim ma do czynienia i drugi raz nie dał się oszukać.

W wywiadzie udzielonym portalowi jedlnia.org.pl, bezpośrednio przed powtórzonymi wyborami na wójta w 2011 r., Jerzy Chrzanowski mówił tak: Uważam, że Rada Gminy, będąc organem kontrolnym, nie powinna wchodzić w zbyt bliskie relacje z władzą wykonawczą, którą kontroluje. Była propozycja po sesji wyjazdowej, by wspólnie z wójtem udać się na obiad. Klub Wspólnoty odmówił. Po pierwsze dlatego, że jesteśmy zwolennikami przyciśnięcia pasa i niewydawania niepotrzebnie pieniędzy. Drugim powodem odmowy było nasze przekonanie, że między władzą stanowiąco-kontrolną a wykonawczą powinna istnieć atmosfera konstruktywnej ale jednak zdystansowanej współpracy, a nie cukierkowe „poklepywanie się” po plecach. Zaznaczam, że dotyczy to relacji z każdym wójtem, czyli jeśli inna osoba będzie sprawować tę funkcję, także na obiad nie pójdziemy. Będziemy spotykać się z wójtem na sesjach, komisjach i spotkaniach roboczych ale również będziemy ostrymi recenzentami jego pracy.

Piękne słowa, szkoda tylko, że pozostały pustym frazesem! Jak ostrym recenzentem wójta Leśnowolskiego i jaką atmosferę zdystansowanej współpracy wytworzył Chrzanowski, jeszcze jako przewodniczący, wszyscy widzieliśmy. Gdybym chciał być w tym miejscu naprawdę złośliwy, podałbym teraz daty wszystkich wspólnych wypadów na mecze Jodły czy wspólnych spotkań w Różanej Chatce wójta i pana Chrzanowskiego, których tylko byłem świadkiem – a pewnie było ich sporo więcej. Ale nie chodzi o złośliwości, chodzi o te wcześniej deklarowane zasady, którymi powinien kierować się członek „organu kontrolnego”. Oczywiście nie mam prawa nikomu dobierać znajomych czy towarzyszy zabaw, tym bardziej jeśli bawi się za swoje pieniądze, ale jeśli ktoś publicznie deklaruje, będąc przewodniczącym Rady Gminy, że między Radą a wójtem powinna być zdystansowana współpraca, a robi zupełnie odwrotnie, to wnioski same się narzucają. Wystarczy dodać, że do dzisiaj sytuacja nic się nie zmieniła, bo radny Chrzanowski, mimo że nie jest już przewodniczącym, chwali się na facebook-u np. wspólnymi wyjazdami towarzyskimi z wójtem. A przecież w dalszym ciągu, jako radny, jest on członkiem władzy „stanowiąco-kontrolnej”, która nie powinna wchodzić w zbyt bliskie relacje z wójtem, jak sam to ładnie ujął.

Przytoczony cytat jest wystarczającym potwierdzeniem, że słowa dla byłego przewodniczącego nie mają żadnego znaczenia. I teraz, jak nazwać takiego człowieka, który publicznie deklaruje jedno, natomiast robi całkowicie odwrotnie? Ja jestem przekonany, że nie powinniśmy mieć oporów, aby kłamców i oszustów nazywać zgodnie z tym, jak na to zasługują, bo tylko wtedy jest nadzieja, że jakość życia publicznego, choćby tylko w skali gminy, się poprawi!

7 thoughts on “O kłopotach z pamięcią i przyzwoitością.

  1. nieblogerr says:

    Należy jeszcze dodać, że od pewnego czasu tzn. wyboru nowego Przewodniczącego Rady sytuacja się unormowała i jest normalnie. Nie ma kolesiostwa, poklepywania się po plecach, wspólnych obiadków etc… Dlatego stronnicy władzy wykonawczej tak ubolewają utratę stołka przez pana Jerzego. CZemu aż tak niektórych boli normalność???? Dobra robota panie Kurpieska, tak trzymać dalej!

  2. konczitta says:

    Konczita, kiedy coming out z Maciejem robicie? A rafcio […] nie będzie zazdrosny, w końcu na facebooku interesował się „wackiem frączka” więc może być na ciebie zły:) Pół Jedlni ma z was niezłą bekę chłopaki…

  3. cypisek says:

    No właśnie potwierdzam, ukryłem się za drzewkiem na mojej leśnej polanie tak jak kazał mi mój tata Rumcajs, to i bach, widzę jadą, pedałują aż korby od rowerków grzeją się im do czerwoności od tej prędkości, czyżby Pinokio coś znowu nie dorobił. Jak mi nie wierzycie, zarzekam się, jak kłamię to mi włosy na łysinie odrosną.

  4. Victoria says:

    P.mathiu,to co Pan pisze wszystko jest na CACY
    ale,gdzie ci waleczni-nasi rodacy ?
    Może walczą o,, prawość”,hen na Ukrainie
    tak mało WIDZĄCYCH TREŚCI ŻYCIA,jest w naszej Gminie.

    Jeszcze niedawno była taki KOZAK z brodą
    jednak teraz przycichł,,zgłuszony lebiodą”
    Ale przyjdzie SESJA ta podsumowująca
    ,,nerwowo stukając w blat,będzie odwracał do końca/sali/ :)

    Także i P Maciek,coś się nie udziela
    czy to Pana.wina, CZYTO WYBORCZA KARUZELA ?
    Także ,,sprawa działalności” ma widok rozległy
    Bo wierzyłeś .,,kozakom”/dońskim?,a oni polegli

    Wprowadzili Pana w ,,pewne zależności:
    teraz NIEWYGODNY , zbierasz ICH PODŁOŚCI
    Przez 3 lata IM TO NIE PRZESZKADZAŁO
    zaczęło WTEDY,jak POKAZAŁEŚ im ,,CIAŁO” :)

    Trzeba jednak pamiętać ŻE :

    KTO CZYM WOJUJE < TO OD TEGO GINIE
    SZCZEGÓLNIE WTEDY,JAK PRZYJACIELE ŚWINIE !!!

Dodaj komentarz