III Sesja Rady Gminy Jedlnia-Letnisko.

W dniu wczorajszym odbyła się III Sesja Rady Gminy Jedlnia-Letnisko, która była jednocześnie pierwszą sesją roboczą. Radni podjęli decyzje personale odnośnie uzupełnienie składu prezydium RG oraz wyboru składu osobowego komisji stałych.

Skład prezydium dostępny jest tutaj.

Skład komisji stałych dostępny jest tutaj.

Ponadto radni pozostawili na ubiegłorocznym poziomie cenę skupu żyta do celów ustalania podatku rolnego w wysokości 40 zł/dt. Rada nie zgodziła się na propozycję Roberta Borkowskiego, aby w związku z trudną sytuacją pogodową podczas żniw, a tym samym słabych plonów, obniżyć rolnikom tę stawkę do 35 zł.

Rada Gminy ustaliła także wysokość poborów wójta gminy Jedlnia-Letnisko. Jego pensja zasadnicza będzie wynosić 5 900 zł, dodatek funkcyjny 1 900 zł, dodatek specjalny w wysokości 30% pensji zasadniczej i dodatku funkcyjnego. Oprócz dodatku specjalnego, który maksymalnie może wynosić 40%, pozostałe składniki uposażenia są na maksymalnym dopuszczonym przez prawo poziomie. Za taką pensją głosowali radni: Katarzyna Baran, Beata Bartkiewicz, Monika Ciupińska, Monika Dąbrowska, Bożena Grad, Mieczysław Kaim, Jan Krakowiak, Piotr Piaseczny, Karol Rzeszowski.

Nie będę na razie odnosił się do merytorycznych – to ulubione słowo nowej przewodniczącej – rozstrzygnięć Rady Gminy. Mam nadzieję, że wszyscy zainteresowani obejrzą zamieszczoną poniżej relację z sesji i sami będą mogli wyrobić sobie zdanie na ten temat. Myślę, że więcej, szczególnie w kontekście powyższych decyzji, będzie można powiedzieć po kolejnej sesji, na której będzie uchwalany budżet. Chciałbym jednak skomentować kilka spraw organizacyjnych i formalnych dotyczących sesji, jakie wywołały moje lekkie zdziwienie.

Przede wszystkim uwagę zwróciła swoim zachowaniem nowa przewodnicząca RG, Bożena Grad, która już na początku zażyczyła sobie, aby pytania do wójta składać w formie pisemnej i odpowiedź na nie ma być udzielana w statutowym terminie 14 dni. Tymczasem sam statut wyraźnie odróżnia pisemne interpelacje od ustnych zapytań. I w przypadku tych drugich wójt powinien odpowiedzieć na nie na sesji, na której usłyszał pytanie. Dopiero w przypadku braku możliwości bezpośredniego ustosunkowania się do pytania, wójta obowiązuje 14 dniowy termin udzielenia odpowiedzi na piśmie.

Ja odczytuję to żądanie nowej przewodniczącej jako brak dobrej woli i brak znajomości przepisów, bo przecież kodeks postępowania administracyjnego, którego przepisy – według pani Grad – obowiązują również Radę Gminy, przesądza, że organy administracji powinny działać w sprawie wnikliwie i szybko, posługując się przy tym możliwie najprostszymi środkami (odpowiedź ustna na pytanie jest w mojej opinii środkiem załatwienia sprawy prostszym niż złożenie pisma i oczekiwanie na pisemną odpowiedź z urzędu), a sprawy nie wymagające zbierania dowodów, informacji lub wyjaśnień powinny być załatwione niezwłocznie (art. 12)! W innym miejscu k.p.a określa, że jeśli inny przepis prawny nie stoi temu na przeszkodzie, sprawy mogą być załatwiane ustnie (art. 14 § 2), także pozostaje zapytać, gdzie pani Grad ma jakiś problem?

Takie żądania pani Grad mogą dziwić, bo na świecie panuje raczej odwrotna tendencja, aby ograniczać przejawy biurokratyzmu i wszelkie możliwe formalności do minimum, tam gdzie jest to możliwe oczywiście. U nas, dzięki nowej przewodniczącej biurokracja ma kwitnąć w najlepsze! Zresztą trochę niesmak może budzić, że osoba – pani Grad sama to publicznie potwierdziła – która jest mieszkańcem naszej gminy od zaledwie trzech lat, chce radnym narzucać jakieś zwyczaje przyniesione z Radomia – co też przyznała. Chyba odrobina pokory nakazywałaby, aby pochylić się nad obyczajami jakie dotychczas panowały na posiedzeniach RG, a nie od razu próbować narzucać swoje „wydumane” standardy. Takie postępowanie byłoby zrozumiałe, gdyby dotychczasowe procedury funkcjonowały niewłaściwie lub powodowały jakieś utrudnienia w pracy RG, ale przecież nic takiego nie miało miejsca. Liczę, że radni nie zgodzą się na pisemną formę zadawania pytań i czternastodniowy termin odpowiedzi, bo w przypadku pojawienia się pilnych spraw, przy takim trybie, RG właściwie pozbawiona będzie uprawnień kontrolnych względem wójta! Zresztą sądzę, że cała ta inicjatywa taki właśnie miała cel, aby odsunąć od wójta konieczność odpowiadania na niewygodne pytania – których w ostatnim czasie nie brakowało – na późniejszy czas, kiedy wszystko przycichnie. Sporo urzędniczych absurdów, jak na początek!

Odniosłem zresztą wrażenie, niestety po raz kolejny, że swoimi wypowiedziami pani Grad nie chce reprezentować całej Rady i wszystkich radnych oraz mieszkańców, którzy ich wybrali, ale stawia się w roli adwokata pana wójta. Niestety taka postawa nie wróży nic dobrego dla naszej gminy, tym bardziej, że na początku poprzedniej kadencji także mieliśmy do czynienia z serwilistycznie nastawionym do wójta przewodniczącym.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>