W jaki sposób wójt prowadzi politykę „oszczędzania”.

Konieczność wprowadzenia działań oszczędnościowych i zaprzestanie niegospodarnej polityki – to jedne z głównych postulatów Piotra Leśnowolskiego w dwóch kolejnych kampaniach wyborczych z 2010 i 2011 roku. Ostatnio starałem się pokazać, że obecny wójt nie ma żadnego pomysłu na wykorzystanie letniskowego charakteru naszej gminy oraz niegospodarnie zarządza jej majątkiem (choćby poprzez niewykorzystywanie kajaków i rowerków wodnych). Dziś, spośród licznych przykładów, chciałbym zaprezentować, jakim „specjalistą” od wprowadzania racjonalnych oszczędności jest pan Leśnowolski.

Potencjalnych przykładów w tym temacie jest dosłownie bez liku, ale ja wybrałem tylko jeden, który w moim przekonaniu jest najbardziej jaskrawy. Przeglądając oświadczenia majątkowe, moją uwagę zwróciła jedna rzecz. Otóż jedna z pań dyrektor szkoły zarobiła w ubiegłym roku ponad 83 tys. złotych. Ale nie to wywołało moje zdumienie, ale fakt, że oprócz gigantycznej, jak na nasze warunki, pensji, pani dyrektor w ubiegłym roku zainkasowała także emeryturę na kwotę ponad 51 tys. złotych!

Nie zazdroszczę nikomu jego pieniędzy, ale ta sytuacja powinna rodzić kilka pytań. Najważniejsze z nich to: jaki interes ma gmina, aby wypłacać tak niebotyczną pensję osobie, która powinna odpoczywać sobie na emeryturze? Pewnie poza utrzymywaniem przez wójta dobrosąsiedzkich relacji, nie ma żadnych argumentów przemawiających za pozostawieniem tej osoby na stanowisku. Tylko dlaczego decydujące są czynniki pozamerytoryczne, a nie rachunek ekonomiczny? Wydaje mi się, że jedną decyzją można by było zaoszczędzić kilkanaście, jeśli nie kilkadziesiąt tysięcy złotych!  Inną wątpliwością, na którą można zwrócić uwagę, jest kwestia tego, w jaki sposób było możliwe, by osoba, która przekroczyła wiek emerytalny mogła w ogóle przystąpić do konkursu na stanowisko dyrektora i wygrać ten konkurs? Czy etycznym jest także to, że osoba pobierająca emeryturę, przy ogromnym bezrobociu, blokuje miejsce pracy innemu nauczycielowi? Potrafiłbym jeszcze zrozumieć, gdyby dorabiał sobie „zwykły” nauczyciel-emeryt, któremu brakuje do pierwszego, ale nie osoba na stanowisku dyrektora z taką emeryturą.

Muszę powtórzyć, wypowiadane już przeze mnie, stwierdzenie, że dopóki na piedestale będą osoby, dla których pieniądze są wartością nadrzędną, to w tym kraju nigdy nie będzie lepiej. A jakie obrazy, choćby tylko z naszej gminy, w tym temacie można przywołać z ostatnich tygodni? Wójt skarżący RG do sądu o obniżenie mu pensji (choć publicznie deklarował, że nie kandyduje dla pieniędzy) czy radna dopominająca się o dietę za sesję, na której nie była obecna, to postawy, które nie mogą napawać optymizmem. W tym konkretnym przypadku także pieniądze grają pierwszorzędną rolę. Jeżeli pani dyrektor pobędzie jeszcze trochę na swoim stanowisku, to przykładowo wysokość kolejnej nagrody jubileuszowej, od tak gigantycznej pensji zasadniczej, większość mieszkańców naszej gminy, którzy notabene płacą podatki na tę pensję i nagrody, zwaliłaby z nóg. I chyba właśnie tylko o to chodzi, aby „kasa się zgadzała”. W każdym razie, można odnieść wrażenie, że gmina nie jest po, by „zaspokajać zbiorowe potrzeby mieszkańców” – jak to określa ustawa o samorządzie gminnym, ale jej zadaniem jest zaspokajanie niepohamowanych potrzeb kilku osób ze „świecznika”, które z gminy uczyniły sobie „dojną krowę”.

Przejście na emeryturę jest idealną okazją, aby swoją wiedzą i bogatym doświadczeniem zawodowym i życiowym zaangażować się w pracę społeczną na rzecz lokalnej wspólnoty. Mądrość takich osób przez lata jeszcze może być wykorzystywana z pożytkiem. Ale po co się poświęcać i uchodzić za naiwnego „frajera”, skoro w dalszym ciągu jest możliwość wyciągania swoich rączek po najłatwiejsze, czyli publiczne pieniądze i frajerów robić z całego społeczeństwa, które musi na to płacić.

Nie chcę wdawać się w merytoryczną ocenę pracy tej konkretnej pani dyrektor, ale nurtuje mnie pytanie, za co płacone są tak gigantyczne pensje. Ile na przykład projektów unijnych zostało napisanych, czy ile środków zewnętrznych, tak aby odciążyć budżet gminny, zostało zdobytych przez panią dyrektor w ciągu ostatnich lat? Bo samo układanie arkusza organizacyjnego, przy posiadaniu dwóch zastępców, nie wydaje się pracą zbyt tytaniczną. Czy powinniśmy płacić olbrzymie pensje dyrektorom, którzy na dobrą sprawę są „administratorami”, a nie kreatywnymi, przejawiającymi inicjatywę, potrafiącymi zdobyć środki zewnętrzne „managerami”. Dla przykładu proszę porównać, ile zarabiają dyrektorzy największych szkół w Radomiu: link 1, link 2, link 3. Dyrektorzy radomskich ogólniaków, czy ogromnej szkoły, jaką jest „Elektronik”, zarabiają mniej niż dyrektor-emeryt u nas! Pytanie tylko dlaczego się na to godzimy? A później przychodzi wójt jeden czy drugi i na „dzień dobry” podwyżka podatków, bo na pensje brakuje.

Z drugiej strony, tak się zastanawiam, czy istnieje jeszcze coś takiego, jak elementarne poczucie przyzwoitości? Czy znane jest pojęcie umiaru? Czy przychodzi taka refleksja, że „może już mi wystarczy, może pora dać sobie spokój”. Szczególnie w tym przypadku, jaki przykład i jakie wartości przekazywane są młodemu pokoleniu: że liczy się tylko „kasa” i trzeba się trzymać stołka, tak długo, jak to jest tylko możliwe? Kto obecnie może liczyć na emeryturę wynoszącą ponad 50 tys. złotych rocznie? Można łupić i ZUS, czyli de facto budżet państwa, i budżet gminy, skoro tylko nadarza się taka okazja? I oczywiście jest to etyczne i jak najbardziej godne naśladowania. A przykład idzie przecież z góry. Niech młodzi nasiąkają tą zgnilizną, niech będą wychowywani w duchu takich wartości, to dobrze wróży przyszłości tego kraju…

2 thoughts on “W jaki sposób wójt prowadzi politykę „oszczędzania”.

  1. Victoria says:

    Czy ,to już klika,że taka praktyka
    czy tez w naszej Gminie ,,taka polityka”?
    Młodzi,wykształceni, CHODNIKI SZLIFUJĄ
    gdy w,,znojnym trudzie”EMERYT PRACUJE

    Był ..poprzedni układ” , Wójt mu się sprzeciwił
    stworzył NOWY – WŁASNY,nikt się wtedy nie zdziwił ?
    Zwolnił ,tych co byli niezmiernie ,,UCZCIWI NA STARCIE ”
    kto IM się SPRZECIWIŁ , poświecił na ,,POŻARCIE”

    ZATRUDNIŁ zaś SWOICH , ,,BY BYŁO NAPRAWDĘ UCZCIWIE”
    a ci NIEWYGODNI, niech ,,produkują ” się przy piwie .
    Więc i u nas przetoczyła się KARUZELA DZIEJOWA
    my PREKURSORZY ,niech szereg GMIN SCHOWA :)

    Przecież tamci/2006 r/ WCZEŚNIEJ WYSTARTOWALI
    trochę z przeszkodami,lecz WYLĄDOWALI :)
    Reperując swoje,nędzne pieniężne budżety
    pokazali NOWYM ,co znaczą ,,WŁASNE PRIORYTETY” :)

    Nowi/2010-2011/ , ..BY BYŁO NAPRAWDĘ UCZCIWIE ”
    też dorwali się do kasy, czemu się nie dziwię
    Nie ma co się dziwić , KASA układ lubi
    a że ciągły GMINNY ZAMĘT – więc WYBORCA SIĘ GUBI !!!

    Tylko,że INNA TECHNIKA i INNE METODY
    Wszystko zaś kryje ten ,,PŁASZCZYK NIEZGODY”
    w Gminie gdzie on przed LOGIKĄ PIERWSZY
    gdzie KŁÓTNIE, TAKŻE TAM są ,,UKRYTE SZKODY ”

    Dajmy ROZWINĄĆ się MŁODOŚCI,niech młody pracuje
    emeryt,zaś niech wnuczkami troskliwie się opiekuje !!!
    Natomiast ZNAJOMI DYREKTORZY-EMERYCI ,z,, naleciałościami ”
    niech w ,,zdrowym lesie zbierają jagody całymi garściami ”

    Bierzcie swoje sprawy w swoje młode,silne ręce
    ZA MĄDRE STARSZYCH RADY – WASZ UŚMIECH w PODZIĘCE
    Niech moje rady właściwie zostaną odczytane
    bo WY i TAK MACIE w TYM ŻYCIU PRZECHLAPANE !!!

    Chyba,że wkomponujecie się w NIECNE UKŁADY
    ale WTEDY WAS CZEKA KRÓTKI LOS DORADY.

Dodaj komentarz